Czy warto ważyć się codziennie?

Często mamy tak, że podczas odchudzania ważymy się codzienne, a nawet kilka razy dziennie. Sama tak wiele razy robiłam i niestety nie zawsze było to dobrym rozwiązaniem. Prawda jest taka, że z dnia nadzień nasza waga może się różnić aż o dwa kilogramy i jest to całkowicie normalne, a już na pewno kilka dziesiątych kilograma więcej nie oznacza, że przytyłyśmy!
Takie wahania wagi zależą od ilości spożytego jedzenia, ilości wody, którą zatrzymał nasz organizm, a także od naszego cyklu menstruacyjnego, więc nie powinnyśmy naszej diety i intensywności ćwiczeń uzależniać tylko i wyłącznie od dzisiejszego wskazania wagi.
Optymalnym wyjściem jest ważenia się co tydzień, najlepiej rano, przed pierwszym posiłkiem, szczególnie w fazie chudnięcia...

Czytaj dalej

Bieganie od podstaw – od czego zacząć

Wraz z nowym semestrem wznowiłam bieganie! Pogoda zdecydowanie bieganiu sprzyja – mam nadzieję, że zima już nie wróci 🙂 Niestety bardzo długa przerwa spowodowała, że muszę na nowo odbudować moją kondycję, jednak dosłownie z dnia na dzień jest coraz lepiej!

Jeśli i Ty chcesz rozpocząć swoją przygodę z bieganiem, a nie bardzo wiesz jak zacząć, bo ostatnio prowadziłaś zdecydowanie siedzący tryb życia zdecydowanie zapoznaj się z tym planem!
Plan ten ma nas przygotować w 8 tygodni tak, abyśmy mogły przebiec pół godziny. Jak na początkującą biegaczkę uważam, że to całkiem dobry wynik. Aby go osiągnąć musimy biegać 3-5 razy w tygodniu zgodnie z podaną rozpiską.
Ja jak na razie realizuję tydzień pierwszy, dziś zaliczyłam trzeci bieg i po nim czu...
Czytaj dalej

TRZYMAJ DIETĘ! Kalorie – czy warto je liczyć?

TRZYMAJ DIETĘ!

W naszym społeczeństwie przyjęło się takie myślenie, że ‚dieta’ to od razu pewnie chodzi nam o odchudzanie, a odchudzanie często nam się kojarzy z wieloma wyrzeczeniami i obsesyjnym liczeniem kalorii. Ale czy aby schudnąć i poprawić swój wygląd musimy koniecznie popadać w obsesje, myśleć tylko o kaloriach i zastanawiać się czy mój dzienny limit pozwoli mi na zjedzenie danej rzeczy? Moim zdaniem nie. I choć pewnie wiele z Was napisze, że to właśnie dzięki kalorycznym limitom udaje im się zachować umiar ja nadal pozostaję przy swoim!

Był taki okres w moim życiu kiedy to właśnie liczenie kalorii zajmowało mi większość mojego czasu. O kaloriach myślałam w szkole i przed snem...

Czytaj dalej

Oszukiwanie w diecie

Wczoraj był dzień w którym całkowicie odpuściłam sobie dietę i ćwiczenia. Co prawda wsmarowałam w pośladki balsam ujędrniający, ale wątpię by pomógł 😉
Od czasu do czasu lubię zrobić sobie taki luźny dzień, po to by odpocząć od tych wszystkich zasad i wyrzeczeń. I choć lubię zdrowo jeść i nie kosztuje mnie to jakiś specjalnych wysiłków, nie ukrywam, że czasem ciągnie mnie do niezdrowego jedzenia, o tak, ono jest pyszne!

Cheat day, bo to właśnie o nim mowa, jest właśnie dniem całkowitego zapomnienia. W tym dniu możemy bez wyrzutów sumienia zapomnieć o diecie i zjeść wszystko na co mamy ochotę...

Czytaj dalej

Rolki dobre na wszystko!

W końcu znalazłam w sobie siłę by zrobić coś więcej dla siebie, a nie tylko leniwie się rozciągać wieczorami. Choć po pracy wróciłam wymęczona, znalazłam dość energii by wyjść na rolki. Słońce tak przyjemnie świeciło całe popołudnie, że szkoda mi było czasu na siedzenie w domu. I bardzo się cieszę, że to zrobiłam!

Dzisiejsza jazda znacznie różniła się od ostatniej. Jechałam powoli i cieszyłam się lekkim wiaterkiem i piękną pogodą. Stwierdzam, że czasem jednak lepiej pokonać zmęczenie i lenistwo i ruszyć tyłek, bo teraz czuję się świetnie! Trasa którą zwykle jeżdżę położona jest między lasami i łąkami, więc nie często napotykam tam ludzi, a samochody jeżdżą tam naprawdę rzadko przez co mogę po prostu rozkoszować się jazdą...

Czytaj dalej

10 powodów dlaczego warto ćwiczyć w weekend!

Wiele z nas weekend postrzega jako czas odpoczynku i lenistwa, odsypiania i drzemania już na zapas. Często zmęczeni po całym tygodniu pracy czy nauki marzymy o tym by cały dzień spędzić na kanapie z pilotem w ręku czy też przed laptopem oglądając odcinki ulubionego serialu jeden po drugim, a i tak na koniec dnia stwierdzamy, że w sumie ten czas przeleciał bardzo szybko i jakoś specjalnie i tak nie wypoczęliśmy. Nierzadko takie kanapowe leniuchowanie łączy się z podjadaniem jakiś niekoniecznie dietetycznych przekąsek i w ten oto jakże skuteczny sposób oddalamy się od wymarzonej sylwetki w ekspresowym tempie!

Dlatego też dziś, drogie Panie, spróbuję zmotywować Was i zachęcić do aktywnego wypoczynku, bo taki jest jak najbardziej możliwy!

Powód 1: Nie musisz r...

Czytaj dalej

Zastój wagi – co zrobić?

Jak pisałam w poście na początku maja, moim majowym celem jest utrata 2-3kg czyli osiągnięcie wagi 53kg. Niestety ciężko idzie.
Wiem, wiem powinnam sugerować się centymetrami, ale niestety jedyny spadek jaki mnie cieszył, już wrócił – moje udo nadal ma 54cm :(Z mojej diety wykluczyłam słodycze, białe pieczywo, ziemniaki. Saram się jeść dużo warzyw i owoców (choć te już też w umiarkowanej ilości). Co prawda od czasu do czasu zdarzają mi się jakieś grzeszki, ale nie jest to jakieś ogromne obżarstwo tylko jakaś pojedyncza rzecz.

Staram się jeść 5 mniejszych posiłków, a i tak moja waga nie spadła jeszcze nigdy poniżej 55,5kg...
Czytaj dalej